RELACJE

(ze sobą i z partnerem, że światem)

Budzisz się rano i zanim jeszcze wstaniesz z łóżka — już analizujesz. Czy wczoraj powiedziałaś coś nie tak? Czy on był zadowolony? Czy dzieci mają wszystko? Twój dzień zaczyna się od sprawdzania, czy wszyscy wokół są w porządku — bo jeśli są, to może i Ty możesz odetchnąć. Tylko że ten oddech nigdy nie przychodzi.

W relacji czujesz się bardziej opiekunką niż partnerką. Dostosowujesz się, łagodzisz, wyciszasz swoje potrzeby, żeby nie było konfliktu. Mówisz „nieważne” zamiast powiedzieć, czego naprawdę chcesz. Kiedy ktoś jest smutny — bierzesz to na siebie. Kiedy ktoś jest zły — szukasz w sobie winy.

Z zewnątrz wyglądasz jak kobieta, która „daje radę”. W środku czujesz się samotna — nawet gdy jesteś otoczona ludźmi. Nawet gdy leżysz obok partnera.

Boisz się powiedzieć „nie”, bo zaraz pojawia się lęk: a co jeśli odejdzie, odrzuci, przestanie mnie lubić? Więc mówisz „tak” — i czujesz złość, zmęczenie i żal. Do niego. Do siebie.

Nosisz maskę silnej, nieugiętej kobiety — ukrywasz swoje prawdziwe emocje, słabości, smutki i cierpienie. Bo gdzieś głęboko wierzysz, że gdyby zobaczyli, jaka jesteś naprawdę — nie zostaliby.

Pracujemy w obszarze relacji, bo wszystko zaczyna się od tego, jak traktujesz siebie. To, jaką masz relację ze sobą — decyduje o tym, kogo wybierasz i na co się zgadzasz.


Możesz to zmienić, jeżeli:

— jesteś zmęczona ciągłym dostosowywaniem się i stawianiem potrzeb innych przed swoimi — nosisz w sobie lęk przed odrzuceniem i robisz wszystko, żeby go uniknąć — boisz się pokazać swoją prawdziwą twarz, bo wierzysz, że taka jaką jesteś — nie jesteś wystarczająca — zdanie i opinia innych na Twój temat spędzają Ci sen z powiek i stają się wyznacznikiem Twojego szczęścia — masz dość tłumienia swoich emocji i chcesz je w końcu nazwać i dopuścić do ich odczuwania — towarzyszy Ci nadmierna odpowiedzialność za emocje i szczęście innych ludzi — czujesz się winna, gdy mówisz „nie” albo gdy stawiasz siebie na pierwszym miejscu — uważasz, że tylko będąc „taką” — możesz być zaakceptowana i kochana


Co się zmieni w Twoim życiu:

— przestaniesz żyć w lęku przed odrzuceniem i zaczniesz budować relacje oparte na autentyczności, nie na strachu — nauczysz się mówić „nie” bez poczucia winy i stawiać granice z lekkością i spokojem — dopuścisz do siebie swoje emocje, zaczniesz je nazywać i obdarzysz się empatią zamiast krytyką — przestaniesz czuć się gorsza i niezasługująca — zaczniesz widzieć siebie jako kobietę wartościową, piękną i spełnioną — zaczniesz stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu — nie z egoizmu, ale z szacunku do siebie — zbudujesz relacje, w których możesz być sobą — ze swoimi słabościami, potrzebami i granicami

Słabości budują bliskość i relacje — a nie bycie idealną zawsze i wszędzie.